Internet daje wolność – czyli o e-learningu wstępnych słów kilka

Internet jest jednym z najlepszych wynalazków współczesnej cywilizacji (na wszelki wypadek nie piszę: najlepszym, żeby nie zostać oskarżoną o indolencję intelektualną, chociaż chyba tak właśnie uważam:)). Internet daje wolność i nieograniczone możliwości. I właśnie teraz, kiedy wszelkie interakcje społeczne, bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem i pogłębianie wiedzy w tradycyjny sposób, do którego jesteśmy przyzwyczajeni zostały ograniczone do zupełnego minimum lub wręcz całkowicie uniemożliwione, szczególnie możemy się o tym przekonać.

Moim uczniom, w większości dorosłym lub prawie dorosłym ludziom, nigdy nie zabieram telefonów podczas lekcji. Przeciwnie; jeśli sytuacja podczas zajęć i okoliczności edukacyjne temu sprzyjają, zachęcam do sięgnięcia do Profesora Google i sprawdzenia tego i owego. O dziwo, moi uczniowie nie nadużywają korzystania z mediów społecznościowych podczas zajęć, chociaż zupełnie ich o to nie ścigam. Po prostu nie ma takiej potrzeby.

90% zadawanych przeze mnie projektów i zadań domowych (nie przepadam za tym określeniem, bo wg mnie jest zwyczajnie naładowane negatywnym ładunkiem), zarówno z angielskiego branżowego, jak i ogólnego, wymagają zrobienia researchu w Internecie. Dzięki temu, kursant języka angielskiego pogłębia swoją wiedzę i ogólną, i językową w sposób naturalny, przyjemny i motywujący. Znam to z autopsji; jako samozwańcza queen of research (ja nie stalkuję! ja tylko inwestyguję:)) praktycznie nie wyobrażam sobie dnia bez sprawdzenia bieżących informacji ze świata na kilku ulubionych zagranicznych portalach i forach, przeczytania sarkastycznych komentarzy na Daily Mail (albo, dla odmiany, absolutnie rewelacyjnych tekstów parodystycznych na Daily Mash), przeglądnięcia kilku obserwowanych blogów, kont na insta, skorzystania z poczty elektronicznej i messengera. Współczesne życie, obok tego w realu, toczy się również online, I NIE MA SENSU TEGO UKRYWAĆ. Nie ma też nic w tym złego ani niepokojącego; nałóg internetowy jest tak samo niebezpieczny, jak uzależnienie od używek i środków psychoaktywnych, zatem i w tym wypadku kluczowe są ZDROWY ROZSĄDEK, odpowiednia motywacja i umiar.

Internet przede wszystkim jest moim narzędziem pracy. Już od dawna pracuję korzystając z Internetu, a wygląda na to, że w najbliższej przyszłości będę pracować tylko dzięki temu medium. Internet do tego stopnia definiuje i determinuje nasze możliwości zarobkowania i rozwoju zawodowego, że aż strach pomyśleć, co byłoby gdyby…? Co byłoby teraz, gdyby nie opcja pracy i nauki w trybie zdalnym, gdyby nie bezcenna szansa wymiany bieżących wiadomości w czasie rzeczywistym? Gdyby nie globalny zasięg Internetu i coraz lepsza przepustowość, które umożliwiają korzystanie z jego zalet ludziom na każdej szerokości geograficznej?

Kilka tygodni wystarczyło, aby życie, które znaliśmy na co dzień stało się nieosiągalne. Zmieniło się tak wiele wokół nas, że otaczająca rzeczywistość zaczęła przypominać tę rodem z science fiction. My jednak wciąż jeszcze pozostaliśmy tymi samymi ludźmi, którzy mają podobne potrzeby i oczekiwania. I o ile jesteśmy zmuszeni całkowicie zrezygnować z życia towarzyskiego i socjalnego, tak staramy się – z oczywistych względów bytowych -w miarę możliwości kontynuować pracę zawodową, a dzieci i młodzież edukację szkolną. I tutaj właśnie paradoksalnie łącznikiem pomiędzy science fiction a normalnym życiem staje się Internet.

Media społecznościowe, ogólnodostępne i dedykowane platformy e-learningowe, komunikatory i aplikacje, których ostatnio pojawiło się coraz więcej na rynku dają namiastkę normalności i pewną ciągłość tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni lub bez czego normalnie nie funkcjonujemy. Jestem zdecydowaną propagatorką nauki w trybie online, lekcji prowadzonych poprzez komunikatory, wszelkich webinarów, podcastów i videocastów, projektów przesyłanych drogą elektroniczną (oszczędność druku i papieru!) – nie tylko w tej trudnej rzeczywstości, w jakiej chwilowo przyszło nam żyć. Praca i nauka online (remote, home office, e-learning) oszczędza czas, pieniądze i środowisko. Ma wiele zalet, i z pewnością też wiele wad – ale starajmy się skupiać na tym, na co naprawdę mamy wpływ i co dobrego możemy wyciągnąć z każdego doświadczenia.

Pozytywne nastawienie do nowych technologii w zakresie edukacji powinno być priorytetem dla każdego zaangażowanego w proces kształcenia młodego człowieka. Pomijając już wszelkie inne plusy takiej metody uczenia się i nauczania, Internet daje wolność.

A dla mnie wolność jest wartością nadrzędną. *

*wpis na blogu pochodzi z dnia 21 marca 2020, ogłoszony stan epidemii.

** zdjęcie pochodzi z pexels.com

Opublikowane przez Katarzyna

Były pracownik Cambridge University. Ex - emigrantka. Wydawca, edytor, planista, przedsiębiorca, nauczyciel i lektor, specjalizujący się w angielskim zawodowym. Prywatnie mama bliźniaczek.

Jedna odpowiedź na “Internet daje wolność – czyli o e-learningu wstępnych słów kilka

Dodaj odpowiedź do Katarzyna Anuluj pisanie odpowiedzi

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij